Czas na StartUp!

Prowadzisz własny biznes i potrzebujesz jednoznacznych odpowiedzi? Zapraszamy do lektury bloga i kontaktu z nami!

Swoboda umów i jej granice – czyli co wolno, a czego nie konstruując treść umowy?

Ustalając treść zobowiązań umownych należy pamiętać, że choć ustawodawca w art. 3531 k.c. przewidział zasadę swobody umów, to jednak zastrzegł od razu, że treść lub cel kreowanego stosunku prawnego nie może sprzeciwiać się jego właściwości, ustawie, ani zasadom współżycia społecznego. W przeciwnym razie bowiem zastosowanie znajduje art. 58 k.c., który przewiduje nieważność takiej właśnie umowy. Co to dokładnie oznacza i jakie konsekwencje powoduje dla stron umowy taki stan rzeczy? O tym poniżej.

Zanim podpiszemy umowę i z entuzjazmem przystąpimy do jej realizacji, warto poświęcić czas na kontakt z prawnikiem i przygotowanie umowy, dokładne omówienie jej treści, określenie tego, o co nam tak naprawdę chodzi. Definiując cel umowy należy mieć na uwadze, że nieważność pojawi się tu nie tylko w sytuacji, gdy umowa będzie zawierała w swojej treści zapisy wprost sprzeczne z prawem (np. jej celem będzie oszustwo skarbowe), ale też gdy z pozornie zgodnych z prawem postanowień umownych możliwym będzie wyinterpetowanie, że taki właśnie cel przyświecał stronie przy zawieraniu umowy.

  1. Ustawa

Treść i cel stosunku prawnego nie może być sprzeczny z ustawą, co w praktyce oznacza, iż nie może on być sprzeczny z przepisami powszechnie obowiązującego prawa, bez względu na to, czy mają one rangę ustawową, czy też nie. Co istotne, ograniczenie to dotyczy przepisów prawa bezwzględnie obowiązującego, a zatem wszystkich tych miejsc, gdzie regulacja nie może zostać zmieniona wolą stron. I tak, na przykład możliwym jest skuteczne zrzeczenie się dochodzenia odsetek ustawowych za zwłokę w spełnieniu świadczenia, ale już za nieskuteczne uznaje się wskazanie w umowie w formie kary umownej obowiązku zapłaty określonej kwoty na wypadek opóźnienia w spełnieniu świadczenia pieniężnego. W gąszczu przepisów prawidłowe sformułowanie postanowień umownych nierzadko wymaga obecności prawnika, celem profilaktycznego uniknięcia perturbacji przy skutecznym dochodzeniu realizacji konkretnych zapisów.

  1. Zasady współżycia społecznego

Przez zasady współżycia społecznego rozumiemy najczęściej normy, które nie są wprost wskazane w poszczególnych przepisach, a które wyznaczają ogólnie przyjęty sposób postępowania. Takimi zasadami mogą być np. normy moralne, albo przyjęte powszechnie reguły zachowań. Za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego uznawane są zapisy np. naruszające reguły słuszności, uczciwości i rzetelności, wprowadzające rażąco nierównoważne prawa i obowiązki stron, czy ograniczająca swobodę wyznania lub wyrażania poglądów.

  1. Właściwość (natura) stosunku prawnego

Właściwość, czy inaczej mówiąc natura stosunku prawnego mogą być rozumiane jako główne cechy zobowiązania określone przepisami prawa, specyficzne dla danego, konkretnego stosunku. Nie jest np. możliwym skuteczne wpisanie do umowy, której naturą jest zobowiązanie do starannego działania (jak w przypadku poddania się świadczeniom medycznym) odpowiedzialności za określony rezultat (tu np. wyleczenie chorego), czy wskazanie w umowie pożyczki, iż pożyczkobiorca nie musi jej w ogóle zwracać – tu bowiem mielibyśmy do czynienia z umową darowizny.

  1. Konsekwencje nieważnych postanowień umownych

Sankcją za naruszenie art. 3531 k.c. jest nieważność umowy, przewiduje to bowiem w swojej treści art. 38 § 1 k.c. Koniecznym pozostaje tu jednak rozróżnienie czy mamy do czynienia z nieważnością bezwzględną, czy nieważnością względną (tzw. wzruszalnością).  Nieważność bezwzględna powoduje nieważność umowy z mocy samego prawa, czynność dokonana pomiędzy stronami od samego początku nie wywołuje skutków w sferze prawa. Nieważność względna natomiast prowadzi do sytuacji, iż to strony decydują, czy umowę uczynić nieważną, doprowadzając do jej nieważności, np. poprzez skuteczne podniesienie, że umowa została zawarta pod wpływem groźby lub błędu.

Obowiązująca regulacja kodeksowa wprowadza zasadę, zgodnie z którą należy dążyć do utrzymania umowy w mocy nawet, gdy któreś z jej postanowień jest nieważne, chyba, że bez tego właśnie postanowienia nie doszłoby w ogóle do zawarcia umowy. W praktyce bardzo często stosowana tu jest tzw. klauzula salwatoryjna, której celem jest zapewnienie ciągłości umowy. Stąd właśnie nierzadko w umowie można znaleźć zapis tożsamy lub podobny w swoim założeniu do postanowienia, zgodnie z którym „w przypadku, gdy którekolwiek z postanowień wskazanych w niniejszej umowie było lub miało być uznane za nieważne, nie wpływa to na ważność całej umowy, która pozostaje niezmieniona w pozostałej części i wszystkie pozostałe jej zapisy zachowują ważność”. Zapis ten w zależności od treści umowy i sposobu sformułowania jej postanowień nie zawsze gwarantuje skuteczność zobowiązań pomiędzy stronami.

Kilka przepisów:

Opisane regulacje wynikają wprost z kodeksu cywilnego. Dla zainteresowanych przepisy źródłowe do dzisiejszego tematu (stan prawny na dzień 6.04.2015r.):

Art. 3531. Strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego.

Art. 58. § 1. Czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy.
2. Nieważna jest czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. 
3. Jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana.

8 comments for “Swoboda umów i jej granice – czyli co wolno, a czego nie konstruując treść umowy?

  1. 30 maja 2015 at 12:45 pm

    Bardzo ciekawy blog będę częściej tutaj zaglądała. Pozdrawiam

  2. 19 czerwca 2015 at 3:26 pm

    To ja mam praktyczne pytanie. Czy producent może zapisać w umowie z dystrybutorami jego towarów, że nie mogą ich sprzedawać poniżej pewnej kwoty? Ewentualnie zagrozić, że jeżeli przedsiębiorca nie podpisze takiej umowy to on mu nie sprzeda towaru.

    Pozdrawiam

    • Karolina Gorczyca
      19 czerwca 2015 at 6:33 pm

      Mikołaj – bardzo miło gościć Cię u siebie :)
      Co do tego rodzaju porozumień: myślę, że mogą być one traktowane jako porozumienia wertykalne zakazane na gruncie art. 6 u.o.k.i k. W grę wchodzi tu jeszcze udział przedsiębiorców w rynku, jako ewentualny ratunek z powołaniem na zasadę de minimis. Nie mniej jednak, zgodnie ze stanowiskiem UOKIK zasadniczo niedopuszczalne jest stosowanie minimalnych lub sztywnych cen odsprzedaży, dozwolone jest natomiast wyznaczanie maksymalnych lub sugerowanych cen odsprzedaży.
      Zagrożenie, że nie sprzeda mu towarów – cóż, zasada swobody umów ;)

      • 20 czerwca 2015 at 10:37 am

        Dzięki Karolino za komentarz. Mam podobnie zdanie co ty, Niemniej przedsiębiorcy kombinują jak mogą by nie dochodziło do skrajnej walki cenowej, która psuje rynek. A czy spotkałaś się z przypadkiem aby sprzedaż towaru za cenę dumpingową była potraktowana jako czyn nieuczciwej konkurencji?

        Pozdrawiam

  3. Karolina Gorczyca
    23 czerwca 2015 at 12:59 pm

    Przy stosunkowo małym udziale w rynku raczej podpadało to pod pomoc de minimis. Bacznie się przyglądam, jak temat rozwinie się w czasie ;)
    Pozdrawiam

  4. 23 listopada 2016 at 8:36 am

    Bardzo ciekawy temat. Czasami jest tak, że z jednej strony umowa jest taka sobie i nikt tego nie wykorzystuje, a raczej luk w niej, a czasami trafia się na osobę, która wykorzysta wszystko co jest nieujęte w umowie na swoją korzyść

  5. Ania
    17 marca 2017 at 7:46 pm

    Ja też mam pytanie. Jak się ma do prawa zapis w umowie w stylu, że należności nie mogą być przedmiotem zabezpieczenia pożyczek, factoringu, bez pisemnej zgody Zlecającego, pod rygorem nieważności i że nie można dokonać cesji wierzytelności wynikających z niniejszej umowy na rzecz osób trzecich, bez pisemnej zgody Zlecającego, pod rygorem nieważności?

  6. Filip
    28 kwietnia 2017 at 11:25 am

    Super temat. Bardzo mi pomógł. Mam jednak również pytanie praktyczne jak kolega wyżej.

    W umowie, którą dostałem od kontrahenta widnieje zapis:

    Dostawca bierze pełną odpowiedzialność prawną i finansowa za wszelkie roszczenia finansowe
    i reklamacyjne jakie zostałyby wysunięte przeciwko Odbiorcy a dotyczącymi jego towaru.
    Dostawca jest zobowiązany do zapłaty kwot stanowiących równowartość wszystkich kosztów
    poniesionych przez Odbiorcę z tytułu takich roszczeń i pokrycia wszelkich szkód wyrządzonych z
    tego tytułu Odbiorcy.

    To znaczy, że jeżeli np: Odbiorca mojego produktu sprzeda go swojemu klientowi po czym klient odniesie straty w skutek jego użytkowania (produktem są torby – np: urwie się rączka i stłucze się wino o wartości 500zł) to czy Odbiorca do którego zgłosił się jego klient o zwrot 500zł może mieć roszczenia do mnie?
    Oczywiście chodzi też o przypadki jak np: ktoś się pośliźnie na torbie itp.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *